ILUSTROWANY KURJER POLSKI rocznik 1942. Do pełnego rocznika brak numerów: 1, 14, 52. Format: ca. 40x28cm, stare pieczątki własnościowe na niektórych numerach, sporadyczne podkreślenia, niewielkie podklejenia, zaplamienia, notatki w tekście, egzemplarze misternie przeszyte cienką nicią co zapewniło zachowanie ich bardzo dobrego stanu (por. zdjęcia).
Niemal pełny, nieoprawiony rocznik 1942 niemieckiej gadzinówki w ładnym stanie zachowania.
Historia propagandowej prasy niemieckiej zaczyna się już w październiku 1939 roku, wtedy to też całkowicie zlikwidowano ostatnie legalne tytuły przedwojennej prasy polskiej.
W dniu 31 października 1939 r. na konferencji w Łodzi niemal w całości poświęconej problemom kulturalnym, Hans Frank w obecności ministra propagandy III Rzeszy Josepha Goebbelsa wyraził m.in. pogląd, iż cały polski system informacyjny powinien być unicestwiony:
Cała organizacja rozpowszechniania wiadomości musi być zdruzgotana. Polakom nie należy pozostawiać aparatów radiowych, żadnej prasy, która wyrażałaby pewne poglądy, lecz tylko informacyjne dzienniki [...]. Będzie rzeczą konieczną podawać Polakom pewne wiadomości za pomocą wielkich megafonów [...]. W większych miastach i na targach będą ustawione stałe megafony, które w oznaczonym czasie będą podawały wiadomości o sytuacji i rozkazy dla Polaków.
[...]
Najważniejszą gałąź propagandy stanowiła oczywiście prasa, pod koniec 1939 roku na terenie Generalnej Guberni wychodziło już 8 dzienników. W 1940 r. w Krakowie zaczęto wydawać „Ilustrowany Kurier Polski” (od 25 lutego), najpierw jako dwutygodnik (od 25 lutego do 6 października 1940), a następnie jako tygodnik (do 31 grudnia 1944). Pismo redagowane było przez redaktorów niemieckich (Hans Apfel — do końca 1942 r.; Mirau — do 1944), z którymi współpracował redaktor polski Piotr Paliwoda-Matiołański, łącznie ukazało się 237 numerów . (za Prasa polska 1939-1945. Warszawa 1980)
Doskonałą, lapidarną analizę okupacyjnej prasy niemieckiej przedstawił organ PPS (WRN) — „Kronika Okupacji” : Gadzinówki są ważną bronią w ręku wroga walczącego zaciekle z polskością. Niebezpieczeństwo tej broni powiększa fakt używania przez nią języka polskiego, co łatwiej zaciera w umysłowości czytelnika świadomość istotnych założeń i źródeł wydawnictwa. Każde słowo zamieszczone w gadzinówce jest starannie równoważone przez propagandę niemiecką, gdyż staje się wówczas narzędziem jej celowej i przemyślanej akcji. Pamiętać więc trzeba, że gadzinówki służą wrogowi i wymierzone są przeciw polskości. Niemcy chwytają się wszystkich środków, aby skłócić społeczeństwo, rozbić jego jedność, a przez to osłabić zdolność odporności i wiarę we własne siły.



