Zdobycie pięknego trojaka to jedno z trudniejszych wyzwań kolekcjonerskich, jakie niesie ze sobą mennictwo Jana III Sobieskiego. I choć brzmi ono niepozornie, skalę problemu doskonale rozumieją doświadczeni numizmatycy.
Najniższy nominał koronnych monet Sobieskiego nie był monetą bitą na dużą skalę. Jego emisja nastąpiła niedługo przed zamknięciem mennic, a jakość ich wykonania wskazuje, że nie był on "priorytetowym" nominałem dla ich zarządców. O sztuki takie jak ta jest bardzo trudno.
To jedyny trojak bydgoski Jana III.
Typ jednego roku, wybity po śmierci Boratiniego, gdy mennica w Bydgoszczy przeszła w dzierżawę mincerza Samuela von Phachlera, którego inicjały umieszczono pod królewskim popiersiem. I choć widzimy na nim typowe dla tej emisji wady blachy krążków czy niedoskonałości bicia, to są one naprawdę nieduże, a moneta wyróżnia się zdrową prezencją, a przede wszystkim żywym, połyskowym tłem.
To najładniejszy trojak bydgoski Sobieskiego, jaki mieliśmy dotychczas w ofercie aukcyjnej.
Moneta pochodząca ze znakomitej, współczesnej kolekcji Zbiór.com, ilustrowana na jego stronie.
Ex. Emporium 04.1991.





